I pytają (Wszyscy pytają! Uwzięli się czy co?): A ile ma już ząbków?, no to odpowiadam, że jeszcze nie ma.....O jeszcze nie ma? Długo nie ma.....
To, że już długo nie ma to ja wiem najlepiej, przecież czekam nie? Ale dlaczego tak długo?
Zniecierpliwienie zaczęło sięgać granic, gdy wszystkim znajomym dzieciom zarówno tym w wieku Jagódki jak i tym młodszym ząb się pojawił, ZĄB? nie, nie jeden... 3 albo 4, albo 7! 7?! weźcie się podzielcie mówię! Bo wprawdzie uśmiech Jagódka ma piękny, ale nadal bezzębny!!!
No i co? No i wiadomo...poszukajmy, dowiedzmy się dlaczego Jagódka nie ma zęba... tylko gdzie ja takie informacje znajdę? Jak to gdzie? Od czego mamy internet?!
Niezrażona tym, że nie raz i nie dwa, sprawdzając co może oznaczać ból w tej czy innej części ciała diagnozowałam sobie nowotwór, bądź jakąś rzadką chorobę, przeważnie śmiertelną....niezrażona sprawdzam...
i po co sprawdzałam? no po co? znowu, znowu to zrobiłam!!!!! no tak, to na pewno: brak zawiązków zębowych!
Bogatsza o nowe informacje na temat zębów (a zwłaszcza ich braku), nadal szukam, stukam, zaglądam i się zamartwiam! No bo jakby to było jakbym się nie martwiła, tzn., że co, że miałabym się wyluzować? Miałabym spokojnie spędzić ten niedzielny wieczór? Tak bez myślenia o zębach?
No dobra powiedzmy, że się postaram i o tym pierwszym długo wyczekiwanym zębie myśleć nie będę, powiedzmy, że tak spokojnie poczekam, kiedyś się pojawi... ale nasza Jagódka też "papa" nie chce zrobić! dlaczego ona nie chce zrobić "papa"? machamy i machamy, a ona nic! przecież to już 11 miesięcy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz