środa, 4 września 2013

Chciałbym być....

Pewnego dnia, wieczorem, w taki zwykły, zwyczajny dzień, kiedy to Jagódka biegała i bawiła się zabawkami Gościa, Gościu siedział i oglądał bajki, a rodzice, wykorzystując chwilkę spokoju  oglądali film (tak zdarzają się jeszcze takie dni, gdy mamy kilka wolnych minut dla siebie :)

I kiedy tak siedzieliśmy i oglądaliśmy, całkowicie znienacka nasz syn powiedział: "Chciałbym być astronautą! Chciałbym mieć kombinezon! Czy w sklepie jest jakiś kombinezon?"

Woooow! Mama dumna, tata dumny, no bo pierwszy raz się zdarzyło, że nasze dziecko odkrywa przed nami swoje plany! Ba, nawet nie wiedzieliśmy, że on w ogóle ma jakieś plany :P I tak siedząc w ten zwykły dzień, cieszyliśmy się oczywiście z tych planów, no bo przecież astronauta, tzn., że go to ciekawi, że mu się podoba...

No i wtedy właśnie Gościu odzywa się do nas:"Chciałbym być piratem! Czy w sklepie można kupić strój pirata?" ......no tak mniej ambitny plan :P

Tak więc w poniedziałek Gościu ruszył do zerówki aby zacząć urzeczywistniać te swoje plany...astronauta czy pirat jakaś szkołę i tak przydało by się ukończyć :P


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz