piątek, 29 listopada 2013

No i stało się!

Zarzekałam się, że nigdy, że to niemożliwe!
Byłam pewna w 100%, że nigdy się tak nie stanie, przecież nie ma na to szans, przecież ja tego nie powiem, no bo przecież....

Później tylko narzekałam, że więcej, że ciągle chce więcej....a tu proszę tak niespodziewanie, tak całkiem nieoczekiwanie dziś się stało...padły te słowa, te moje, takie ode mnie, że niby co to paść nigdy nie miały...Wzięłam i rzekłam: " Gościu przestań wreszcie gadać!!!" (normalnie tak powiedziałam, że ja to powiedziałam?!?)
No wzięłam i powiedziałam, na co Pan J odrzekł z uśmiechem: "a myślałaś, że nigdy tak do niego nie powiesz"....

Tak myślałam, tak się zarzekałam, że on nigdy nie będzie mówił na tyle, żebym to powiedziała, tak na to czekałam.... widać marzenia się spełniają, trzeba tylko być cierpliwym :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz